Bez satysfakcji. Mick Jagger i Enigma
Tablica pamiątkowa w Bletchley Park

Kiedy w 2001 roku na ekrany kin wchodził film „Enigma” w Polsce od dawna znano już prawdę o dekryptażu niemieckiej maszyny szyfrującej. W 1980 roku wyemitowano serial „Tajemnica Enigmy”, który był telewizyjną wersją filmu kinowego „Sekret Enigmy” w reżyserii Romana Wionczka. Tragiczne losy trzech polskich matematycznych geniuszy były gotowym materiałem na scenariusz.

Serial stał się popularny i przywrócił pamięć o Marianie Rejewskim, Jerzym Różyckim i Henryku Zygalskim, którzy zostali po wojnie skazani na zapomnienie. Nie tylko zresztą z powodu niechęci komunistycznej władzy do jakichkolwiek sukcesów „przedwrześniowej, obszarniczo – kapitalistycznej Polski”. Swoje zasługi w zepchnięciu do niepamięci niekwestionowanego wyczynu polskiego wywiadu i polskich matematyków mieli alianci, głównie Brytyjczycy. W Bletchley Park tablicę upamiętniającą Rejewskiego, Różyckiego i Zygalskiego odsłonięto dopiero w 2002 roku…

Rok wcześniej Mick Jagger – znany ze swojego zamiłowania do historii – współfinansował produkcję filmu w reżyserii Michaela Apted’a. Obsada gwarantowała sukces: Kate Winslet, Dougray Scott, Jeremy Northam. Jednak w Polsce film wzbudził ogromne kontrowersje. Bowiem pominięto w nim zupełnie wkład polskich kryptologów w złamanie tajemnicy niemieckiej Enigmy. Na dodatek jedynym Polakiem pojawiającym się w filmie jest… zdrajca, który ujawnił Niemcom, że alianci znają kody. Podobno Mick Jagger na aukcji kupił oryginalny egzemplarz Enigmy chcąc, by twórcy filmu „otarli” się o prawdziwą historię. Jak się okazało wydatek zupełnie się nie opłacił. Prawdy historycznej w tym filmie mało. Ale bądźmy sprawiedliwi – film to rozrywka i nie musi odpowiadać ściśle historycznym faktom. Choć dobrze byłoby gdyby choć trochę się jednak do nich odnosił…

Korzystając z okazji warszawskiego koncertu The Rolling Stones postanowiliśmy przybliżyć naszym Widzom – w tym Sir Mick’owi – prawdziwą historię. Proponujemy „Tajemnice Enigmy”, 2-częściowy, znakomity dokument w reżyserii Andrzeja Tomczaka. Pierwsza część opowiada o początkach niemieckiej maszyny szyfrującej i zdobyciu przez polski wywiad jej handlowego egzemplarza. Druga część poświęcona jest Marianowi Rejewskiemu, człowiekowi, który wpadł na to, że w rozszyfrowaniu kodu pomocna będzie teoria permutacji. Wartko opowiedziana historia, w przystępny sposób wytłumaczona zasada działania Enigmy, wypowiedzi fachowców. Przede wszystkim zaś pasjonująca historia! No i duma z dokonań Polaków…

„Tajemnice Enigmy” cz.1. o 19:45, cz. 2. O 20:15 w niedzielę 8 lipca.

W filmie Michaela Apted’a jest scena, w której odczytywane są nazwiska ofiar zbrodni katyńskiej. Wśród nich pojawia się … Zygalski. Być może w ten symboliczny sposób twórcy filmu chcieli pogrzebać pamięć o polskich kryptologach. Jak jednak wiemy, nie udało się. Polscy widzowie na tym wątku filmowej opowieści nie pozostawili suchej nitki. Niektóre z komentarzy nie nadają się do powtórzenia. „Ten film to poradnik jak przypisywać sobie cudze osiągnięcia”, „Co to miało być!!! Myślałam, że film będzie o szyfrantach, matematykach, maszynie szyfrującej, wojnie...”, „Fałszuje historię. Szkoda.”. Nie jesteśmy pewni, czy Sir Mick będzie miał czas oglądnąć film Andrzeja Tomczaka. Ale mamy nadzieję, że informacja o nim dotrze do lidera Rolling Stones’ów. Bo podobno Jagger interesuje się historią…

Dla tych, którzy nie zdobyli biletów na koncert w Warszawie mamy coś specjalnego: film „Moi Rollingstonsi”. 13 IV 1967 r. 17 - letnia Ola przeżyła coś, co zmieniło jej życie. Była w gronie szczęśliwców, którym udało się dostać na warszawski koncert The Rolling Stones pierwszy, jaki zespół zagrał za „żelazną kurtyną”. To ona rzuciła na scenę czerwone goździki… Zdajemy sobie sprawę, że liczba osób przyznających się do udziału w tym koncercie kilka razy przekracza pojemność Sali kongresowej, ale – jak mówi bohater filmu Davida Lyncha „Zagubiona autostrada”: „Wolę pamiętać rzeczy takimi, jak je pamiętam niż takimi jak się wydarzyły…”. Moi Rollingstonsi” o 21:00.

reklama
reklama